Przygotowania ślubne a rzeczywistość

To jest oczywiste ale napisze to: Na ten dzień czeka każda kobieta… 12.07.2014, na ten dzień czekałam ja. Nie narażę się twierdząc, że to jedno z największych, najskrytszych marzeń… ślub i wesele. Dla Nas kobiet największą frajdą a czasem męką to wybór sukni ślubnej. Wszystko ma być idealnie, bo przecież na ten dzień czekamy całe życie. Ale czy naprawdę jest…? Taki miałam plan, wszystko zaplanować od A do Z – sama. Im bliżej terminu tym większy stres. Tylko, że u mnie ten stres objawiał się w taki sposób, że byłam…. spokojna. Dzień przed ślubem wdepnęłam bosą nogą w pinezkę, tak że cała mi się WBIŁA W PIĘTĘ! Mój młodszy brat i przyszły wtedy mąż stali w osłupieniu jak to zobaczyli, chyba nawet przez chwilę wstrzymali oddech 😉 A ja? Zatrzymałam się, elegancko podniosłam nogę, powiedziałam coś w stylu: O pinezka i ją wyjęłam. Krem mi się lała z nogi ale poszłam dalej, coś tam sobie przykleiłam na ranę i nie było dla mnie sprawy. Mój brat podszedł do mnie i zapytał się czy dobrze się czuje, bo to było całkiem niepodobne zachowanie do mnie 🙂 Spodziewał się krzyku i chyba płaczu pt: Kto zostawił tutaj pinezkę, ała! No cóż, powiem Wam, że sama tego nie rozumiałam. Ja po prostu byłam w innym świecie! Wiele rzeczy dziwnych i nie spodziewanych się zdarzyło, min. źle wydrukowane kartki z informacją kto gdzie siedzi, nie ten papier, nie ta grafika. W ogóle nie pasowały do motywu przewodniego ślubu, ale też nie zareagowałam na to. Ważniejsze było coś innego… Wracając do motywu ślubnego, na przekór przesądom, wybrałam motyw pawiego pióra. Dla mnie była najważniejsza moja idea wyboru tego motywu,  po prostu, zwyczajnie nawiązywał do naszego/mojego nowego nazwiska.  I tak właśnie wszystko ( no prawie wszystko:)) było przygotowane pod motyw pawiego pióra: mailowa informacja o ślubie, potem zaproszenia, winietki, dekoracja na sali, dekoracja auta do ślubu, mój bukiet, bransoletka świadkowej oraz butonierki dla panów.  Powiem Wam, że naprawdę byłam bardzo zadowolona z tego pomysłu, był taki dopasowany do Nas! 😀  A wracając jeszcze do tego jak się czułam w dzień ślubu, to powiem Wam, że dopiero na zdjęciach zobaczyłam, że mój makijaż był inny niż miał być haha Miałam mieć brązowe cienie na oczach a były szaro-czarne 😀  Jaki wniosek…? Nie ważne jak to wszystko będzie zrobione, jak będzie wyglądało. Najważniejsze dla mnie było to, kto zaraz stanie obok mnie i co będzie się działo dalej! Wiadomo, że chciałoby się aby było idealnie ale to nie może przyćmić najważniejszego! Pamiętajcie o tym!

I tak rozpoczęła się nasza prawdziwa podróż… we dwoje przez życie!

Cały ślub i wesele, minęły mi tak szybko, że chciałabym cofnąć czas przeżyć to jeszcze raz!

Na weselu mieliśmy zespół z wodzirejem i to był najlepszy wybór! Goście bawili się do rana! To była dla Nas najważniejsza cześć, żeby aktywizować gości do zabawy, do tańca. Także, jeśli jesteście na etapie wyboru zespołu to gorąco i serdecznie polecam Zespół z Wodzirejem ( link )

Ja jestem bardzo sentymentalna, więc często wracam wspomnieniami do tego dnia. Film i zdjęcia oglądałam już chyba ze sto razy i nigdy mi się to nie nudzi. A teraz oglądam je z Jankiem i Hanią więc szczęście jakie mi towarzyszy jest razy milion!

W tym roku będziemy obchodzić 5 rocznicę ślubu.  Jak było przez ten czas, jak jest… dowiecie się w kolejnym wpisie 😉

Tymczasem zapraszam na krótką fotorelację z najważniejszego dla Nas dnia!!!

 

 

TEKST POWSTAŁ W RAMACH KAMPANII INTERNETOWEJ ORGANIZOWANEJ PRZEZ MOCEM Z OKAZJI MIĘDZYNARODOWY TYDZIEŃ MAŁŻEŃSTWA 7 – 14 LUTEGO. WIĘCEJ PUBLIKACJI ZNAJDZIECIE NA STRONIE WYDARZENIA TYDZIEŃ MAŁŻEŃSTWA W INTERNECIE.( aktualizacja)