Moje kosmetyczne Hity

W końcu na spokojnie mogę siąść i napisać post 🙂 Nawet jeśli nie jestem super copywriterem to i tak najważniejsze jest dla mnie to, że lubię robić to co robię!:) Dzielić się z Wami moim hobby. A propo hobby… Ostatnio mój mąż przeczytał na moim blogu tekst z postanowieniami noworocznymi i powiedział, że brakuje mu jednego punktu jeszcze, wyleczenie się z shopoholizmu  🙂 Moja odpowiedź była krótka: „O nie mój drogi, to nie uzależnienie- to hobby” 🙂 Także po tym krótkim wstępnie średnio pasującym do tematu pokaże Wam moje ulubione i sprawdzone kosmetyki do makijażu.

1. Podkłady i pudry

Moim numerem jeden wśród podkładów do twarzy jest Double Wear Stay-in-Place firmy Estee Lauder. Jest to podkład o super trwałości, bardzo dobrze kryje niedoskonałości, dzięki czemu cera wygląda niemalże idealnie. Jednak jest jeden minus, ten podkład przy dłuższym stosowaniu jest za ciężki dla cery, dlatego na co dzień używam podkładu z firmy Loreal True Match Genius w kompakcie. Mówią, że ten podkład ma zastosowanie 4 w 1. Czyli wygładza cerę jak baza, kryje jak podkład, ukrywa niedoskonałości jak korektor, zapewnia aksamitne wykończenie makijażu jak puder. Czy faktycznie tak jest? Ja bym dyskutowała z tym ale to nie zmienia faktu, że jest bardzo dobry. Także na szybkie wyjścia używam właśnie jego a na takiego „wielkie” wyjścia podkładu od Estee Lauder.
Jeśli chodzi o pudry to moim faworytem przez dłuższy czas był puder Max Factor Creme Puff Puder Prasowany kolor Transparentny. Tylko, że mi się skończył, więc już nie kupowałam następnego bo dostałam w prezencie puder z Estee Lauder Stay-in-Place Powder Makeup i powiem Wam, że jest bardzo fajny, świetnie wykańcza makijaż tylko w moim przypadku jest jedno ale, ja dostałam trochę za ciemny odcień i po użyciu go tym bardziej teraz na zimę robię się ciemna na twarzy. Może zmieni się to jak zacznę używać trochę jaśniejszych podkładów wtedy jest szansa na wyrównanie kolorytu twarzy. A na co dzień używam sypkiego pudru od Sensai Translucent Loose Powder Puder, transparentny i dzięki temu, że odbija światło to rozświetla ładnie twarz.

2. Róże, bronzery i rozświetlacze

Kosmetyków do konturowania twarzy używałam wiele, tych na mokro i tych na sucho. Samą sztukę konturowania opanowałam z wielkim trudem. Bo albo za dużo ciemnego albo za dużo rozświetlacza ale w końcu się udało 🙂 Nie będę teraz się rozpisywać o konturowaniu bo na to można by przeznaczyć oddzielny post i jeśli będziecie chciały to tak też zrobię. Wracając do kosmetyków moim ulubieńcem zdecydowanie jest paletka do konturowania od firmy Loreal Infallible SculptNa koniec podkreślam konturowanie suchymi różami, rozświetlaczami i bronzerem. Na co dzień używam paletek 3w1 firmy SEPHORA  Microsmooth oraz WIBO. Na wieczorne wyjścia paletek z połyskującymi drobinkami od WIBO Baked Mix Bronzer oraz Glamour Shimmer.

3. Cienie do powiek


Jeśli chodzi o makijaż oczu a dokładnie o malowanie cieniami powiek to powiem Wam, że u mnie to rzadkość. A to dlatego, że ja po prostu nie potrafię się malować cieniami. Jeśli już to robię, to spędzam nad tym bardzo dużo czasu. Miałam kiedyś kilkanaście pudełeczek z cieniami do oczu i tylko zajmowały mi miejsce. Zostawiłam sobie tylko te, które używałam najczęściej na wielkie okazje. Moim faworytem jest paletka cieni od Max Factor Masterpiece Nude Palett, cienie te są naprawdę super, bo utrzymują się długo na powiece i nic się z nimi nie dzieje, dzięki czemu przez cały czas mam idealny makijaż. Druga paletka jaką posiadam to nowość w mojej kosmetyczce firmy SISLEY. Dostałam ją w prezencie i bardzo mi się spodobały kolory nude. Aczkolwiek jest ich tam raptem trzy ale je używam jako bazy pod makijaż powiek.

4. Stylizacji brwi i rzęs

Rzęsy to chyba mój największy atut. Cieszę się bardzo, że obdarowałam nimi moje dzieci:) Na dobrą sprawę nie musiałabym ich malować tuszem ale lubię jak są jeszcze bardziej wyeksponowane. Raz nawet się pokusiłam o przedłużanie rzęs, bo podoba mi się ten efekt objętości, ale szybko mi się odwidziało, jak te rzęsy zaczęły mi się sypać, wtf! No ale przynajmniej na porodówce wyglądałam zjawiskowo bo dzień przed poszłam na przedłużanie:) Na co dzień używam na zmianę raz tuszu ARTDECO All in One a raz tuszu od Loral Paradise Extatic.
W przypadku kredki do oczu jest to niezmiennie od trzech lat kredka firmy Clinque Cream Shaper kolor Black Diamond. Z brwiami u mnie już nie jest tak kolorowo. Nie dość, że są mega gęste to bywają bardzo niesforne…ehh Dlatego, żeby przywrócić je do porządku to używam maskary do brwi firmy Loreal Brow Artist Sculpt a jak mam więcej czasu i chcę nadać im ładniejszy kształt to używam paletki do brwi tej samej firmy Brow ArtistGenius Kit.  Myślę, też o zainwestowaniu w microblading, wiem że wtedy miałabym spokój z tymi „krzaczastymi” brwiami. Pewnie moja koleżanka Karolina jak to teraz czyta to się teraz uśmiecha, bo doskonale wie co mam na myśli. Nie raz się męczyła pensetą aby nadać im odpowiedni kształt!:)

5. Błyszczyki i pomadki


W tym przypadku nie ma dużej konkurencji w mojej kosmetyczce. Co prawda ma sporo szminek, błyszczyków do ust ale moim must have w każdej torebce są właśnie te paletki od Loreal COLOR RICHE LA PALETTE. Są one na tyle małe, że śmiało mogę obie wrzucić do torebki i nie zajmują mi dużo miejsca. Paletka w kolorze nude to już moje drugie „opakowanie”, są tam kolory które używam na co dzień.

 

 

Ciekawa jestem jakie są Wasze ulubione kosmetyki do makijażu. Używaliście któryś z powyższych? Macie podobne zdanie do mojego czy całkiem inne? Piszcie w komentarzach <3

 

e.