Tureckie wczasy z rodzinką

Post ten miałam już dawno Wam opublikować, jednak wciąż coś mi wyskakiwało innego albo moja pamieć zawodziła:) Półtora roku temu a dokładnie pod koniec września 2016 r., wybraliśmy się rodzinnie na typowe wakacje all inclusive do Turcji. Powiem Wam, że ja nie bardzo chciałam jechać akurat w tym kierunku, bardziej marzyła mi się Grecja, Hiszpania, Włochy. Jednak w tym okresie nie było fajnych, dobrych ofert. A wymagania mieliśmy wysokie, bo był to nasz pierwszy wyjazd z 8-miesięcznych dzieckiem. Obowiązkowo miała być plaża przy hotelu, najlepiej jakiś fajny kompleks z „aquaparkiem”, czystą, piaszczystą plażą. Warunki mieszkalne też musiały być odpowiednie, przede wszystkim musiały być bardzo dobre warunki sanitarne! Nie chciałam, aby coś się przytrafiło małemu, podczas tych wakacji. A wiadomo jak jest czysto wokół to człowiek ma spokojniejszą głowę:) Także wśród tych wyżej wymienionych destynacji, to na siłę mogliśmy wybrać Sycylię, ale pogoda była niepewna. Finalnie, dzięki Coral Travel wybór padł na Turcję.  Z perspektywy czasu i pobytu tam, powiem Wam, że trafiliśmy do super miejsca!

Nasz hotel Eftalia Village do którego się wybraliśmy, położony jest w miejscowości Alanya tj. 90 km od portu lotniczego Antalya. Podróż z lotniska do hotelu trwa 2-2,5 h autobusem, ponieważ kierowca rozwozi po drodze też innych wczasowiczów. Jednak nie było to dla Nas problemem, bo transfer odbywał się nocną porą, więc nasz synek spał całą podróż w samolocie i w autobusie. Droga powrotna była też w porze nocnej i tak samo przespana przez Janka. Na miejsce dotarliśmy ok. 5:00 rano, a że byliśmy głodni to po szybkim prysznicu i rozpakowaniu się poszliśmy na 7:00 na wczesne śniadanie. Po śniadaniu wróciliśmy jeszcze do pokoi na 2 godzinną drzemkę. Nie marnowaliśmy więcej czasu na spanie, ponieważ hotel jak i cały obiekt miał nam tyle do zaoferowania, że chcieliśmy z tego skorzystać! Dodam jeszcze, że nasz hotel wchodzi w skład grupy hoteli EFTALIA HOTELS (więcej znajdziecie na ich stronie www tutaj). Wszystkie położone są obok siebie, oczywiście oddzielone ogrodzeniami. Natomiast po drugiej stronie ulicy znajduje się wielki park wodny EFTALIA ISLAND, który jest usytuowany przy plaży i łączy się z wszystkimi hotelami, specjalnymi tunelami które są pod jezdnią.

Fajną sprawą jest to, że trzy z sześciu hoteli mają na swoim terenie własne mini aquaparki z basenami, także jakby komuś się nie chciało przejść te 100m na plaże to ma zapewnione atrakcje przy hotelu. My z tych atrakcji skorzystaliśmy pierwszego dnia, bo nie wiedzieliśmy jeszcze co Nas może czekać na plaży. Ogólnie pod koniec września woda w basenach już nie była taka „ciepła” bo wieczory i noce były chłodne, więc na drugi dzień pomimo grzejącego słońca woda w basenie była zimna, bardzo zimna. Po kilku godzinach spędzonych na basenie poszliśmy na późny obiad, a po stwierdziliśmy, że przejdziemy się na plaże na tzw. rekonesans.

Tam po raz kolejny utwierdziliśmy się w przekonaniu, że wybraliśmy bardzo dobre miejsce na wypoczynek. To nie była i nie jest zwykła plaża. To ogromny aquapark przy plaży z kompleksem basenów, restauracji, teatrem oraz sklepami i salonami spa! Jednym słowem MEGA! Frajdę mieliśmy z mężem ogromną😃 Najfajniejsze były zjeżdżalnie o różnych stopniach pochyłości i multimedialne.  Chociaż największą popularnością cieszyła się zjeżdżalnia, na której zjeżdżało się oponą stromo w dół, po czym wybijało w górę i  z powrotem w dól do wody (chyba dobrze to opisałam😁). Kiedy my się rzuciliśmy w ten wir rozrywkowy na zjeżdżalniach, Janek w tym czasie wylegiwał się na plaży z dziadkami🙂 Chociaż jeden z basenów był przeznaczony dla dzieci, na środku miał statek piracki ale Janek był jeszcze zdecydowanie za mały na taką zabawę☺ Oprócz takich szalonych atrakcji, dostępnych było 6 restauracji w tym 3 tematyczne i budka z goframi, do których codziennie chodziliśmy na podwieczorek. Przy jednej restauracji były również lody włoskie, dawno takich dobrych nie jedliśmy. Czasem zdarzało się, że na obiad chodziliśmy do hotelowej restauracji, bo tam był on bardziej wykwintny i różnorodny🙂 A tak, całe dnie spędzaliśmy na plaży.

To były nasze pierwsze wspólne wakacje z 8-miesięcznym Jankiem i były najlepsze pod każdym względem. Podczas tych 11 dni: odpoczęliśmy, zrelaksowaliśmy się, najedliśmy się… no po prostu było super! A wieczorami chodziliśmy na występy przygotowane przez animatorów i cały kompleks. Były naprawdę udane😊

Wiem też, że jeśli będziemy planować wczasy all in, to będziemy wybierać tylko te miejsca z takim zapleczem rekreacyjnym jaki ma EFTALIA HOTELS.

 

Poniżej zapraszam Was na krótką fotorelację😃

 

 

A Wy byliście kiedyś w takich miejscach? Polecacie jakieś inne rejony, kraje? Dajcie znać!

 

e.

  • Agata Bąk

    Super! Zazdroszczę Wam takich wakacji:) Ja też lubię jeździć na takie wakacje, gdzie wszystko mam pod ręką. W tym roku wybieramy się na wyspy a dokładnie na Lanzarote. Już nie mogę się doczekać! Pozdrawiam :*

    • Dzięki!:) A ja zazdroszczę Lanzarote;) Podobno kanary są piękne!

  • Paulina Pudło

    Pozazdrościć wypadu! 🙂

  • Ależ tam przepięknie, zazdroszczę. Może i mnie uda się kiedyś wybrać.

    • To prawda, pięknie tam:) Myślę, że na pewno się uda! Trzymam kciuki 🙂

  • Gabriela Jaworska

    Oj chciałabym się wybrać na takie wakacje kiedyś 🙂

    • Wszystko przed Tobą!:*

  • Przepiękne zdjęcia wow! 🙂 Jeszcze nie byłam, ale chętnie bym się udała w turecką podróż 🙂 Słyszałam już od wielu osób, że jest pięknie 🙂 Świetny post, pozdrawiam! 🙂 milkowomi.blogspot.com

    • Dziękuje i polecam bardzo Turcję! 🙂

  • Te zjeżdżalnie robią wrażenie, wowow;) i jaka piękna ta turecka, soczysta zieleń palm!

  • Wakacje z takim maluszkiem nie są łatwe 🙂 ale widzę, że naprawdę dobrze trafiliście. Piękne miejsce i dużo rozrywki 😀