Olejki do włosów i olejowanie

Chyba nie skłamię jak napiszę, że obecnie prawie każda kobieta używa olejku do włosów… Już jakiś czas temu wywołały one istną rewolucję w kosmetyce.  Teraz olejki są tak popularne, że mamy je na wyciągnięcie ręki w każdej drogerii. Marki kosmetyczne ścigają się między sobą, który produkt ma w sobie najwięcej naturalnych olei pozyskiwanych z roślin. Bo nie od dziś wiadomo, że największe siły drzemią właśnie w naturze, a zwłaszcza w nasionach, owocach i kwiatach. Te z kolei poddane zostają tłoczeniu i w postaci oleju są stosowane w kosmetykach a szczególnie w produktach do włosów. Moja przygoda z olejkami zaczęła się podczas wizyty u fryzjera, to było jakieś 6 lat temu. Pamiętam że,  to właśnie wtedy kupiłam sobie pierwszy olejek do włosów. Jeszcze nie bardzo wiedziałam, o co w tym wszystkim chodzi, a za namową pani fryzjerki i genialnej prezentacji przez nią produktu, kupiłam go!
Też tak macie, że czasem ktoś Was tak namawia, że nie bardzo chcecie coś kupić, ale kupujecie, bo nie wypada odmówić, bo głupio? No właśnie ja tak czasem mam! Zawsze mnie to dziwi, bo znam te gadki i bajery handlowe (kiedyś sama miałam do czynienia ze sprzedażą) a daje się na nie złapać. Na szczęście już coraz mniej!


Wracając do olejku. Na pierwszy rzut oka spodobał mi się jego wygląd. Fajna butelka z elementami złota. Nice! Zapach genialny! Super! Jakoś udało mi się samą siebie przekonać, że wydane dodatkowe 50 zł u fryzjera za butelkę 30ml nie jest wcale takie złe. Zmieniłam zdanie jak zobaczyłam, że to samo w Internecie mogę kupić za połowę tego co zapłaciłam u fryzjera! A za tą kwotę mogę mieć 100ml! Ehh… No dobra, my mistake. To był olejek do włosów marki Wella, dokładna nazwa to Wella SP Luxe Oil. To mój pierwszy i powiem Wam, że najlepszy olejek! Na opakowaniu piszą, że to eliksir odbudowujący włosy, racja! Polecany przede wszystkim do włosów suchych i zniszczonych. Co więcej, olejek ten został stworzony w oparciu o naturalne olejki, z których każdy posiada inne działanie. A mowa o:

  • Olejek arganowy,  który nawilża włosy przywracając im naturalny poziom wody. Dodatkowo wygładza łuski włosa zapobiegając utracie wilgoci.
  • Olejek migdałowy, który dostarcza pasmom niezbędnych składników odżywczych i witamin, które sprawiają, że włosy rosną niezwykle zdrowe i mocne.
  • Olejek jojoba, który intensywnie odbudowuje zniszczone i rozdwojone końcówki zapobiegając tym samym dalszym uszkodzeniom.

Produkt ten doskonale działa na moje włosy, bo ja mam tendencję puszenia się, tzn. moje włosy mają taką tendencję 😊 Także, po zastosowaniu go jak wyjdę na zewnątrz i będzie duża wilgotność to fryzura jest nie tknięta! Żadnego skrętu, żadnego puszenia się. Kiedy skończył mi się ten olejek, chciałam sprawdzić kolejny, te akurat miał jeszcze ładniejszy zapach i był tańszy. Kupiłam sobie Argan Oil– serum do włosów. Niby też miał nawilżać i regenerować włosy dzięki zawartości olejku arganowego, ale doprawdy mi nie pomógł a nawet po zastosowaniu miałam wrażenie, że mam tłuste włosy. Szybko z niego zrezygnowałam, nawet nie zużyłam całej buteleczki. Tak więc stwierdziłam, że akurat w tym przypadku cena i jakość idą w parzę. Kolejny olejek jaki wypróbowałam to, olejek Moroccanoil Treatment Light Oil 25ml. I wiecie co! Kupiłam go taniej w salonie fryzjerskim. SERIO! Zapłaciłam za niego 55 zł, podczas gdy w necie najtaniej jest po 65zł + dostawa oczywiście. Także, ten zakup wydał mi się trafiony, bo i produkt z najwyższej półki. No ale co z tego, jak szału dla mnie nie było, niby dobry, włosy fajne po nim były ale coś jednak mi brakowało. Trochę mi zapach przeszkadzał, bo był taki intensywny i dość specyficzny. Czy kupiłam go po raz drugi…? Nie. Nie widziałam takiej potrzeby. Po tym trafiłam na olejek do włosów od firmy L’OREAL – MYTHIC OIL ODŻYWCZE SERUM DO WŁOSÓW 50ML. Zapłaciłam za niego 35 zł i powiem Wam tak, że bardziej przypominał mi działanie jedwabiu niż olejków. Włosy po nim były jedwabiście gładkie, ale używałam go do końca i jak tylko mi się skończył stwierdziłam, że pora wrócić do korzeni czyli do olejku od firmy Wella. Jedyny produkt z którego, byłam w 100% zadowolona, który mi odpowiadał we wszystkim. Dzisiaj to już moja 3 butelka. Jest wydajny więc mi starcza na długo i kupuje go w Internecie 😉

Chociaż powiem Wam, że mnie bardzo kuszą naturalne kosmetyki, tzw domowej roboty i opcja olejowania włosów. Słyszeliście o tym? Zabieg olejowania włosów powinno się wykonywać na 1-3 godziny przed myciem. Taką kurację powinno stosować się 1-2 razy w tygodniu, aby nie przeolejować włosów. W pierwszej kolejności spłukujemy olej ciepłą wodą, a następnie myjemy dokładnie szamponem raz lub dwa razy. Ważne jest, aby przestać używać produktów z zawartością silikonów, inaczej olejowanie nie przyniesie pożądanych skutków, ponieważ silikony nie dopuszczą do włosa składników zawartych w oleju. Po każdym olejowaniu należy zastosować odżywczą i nawilżającą maskę do włosów, która nie zawiera ciężkich silikonów, drażniących detergentów i mocnych konserwantów. Wskazane jest suszenie włosów bez użycia suszarki i pozostawienie włosów bez stylizacji. Najlepsze są oleje nierafinowane i zimnotłoczone, ponieważ mają najwięcej substancji odżywczych a powinno się unikać takich, które w swoim składzie mają parafinę.

Dlaczego warto robić sobie takie zabiegi? Ponieważ regenerują, wzmacniają, dogłębnie nawilżają i odżywiają włosy, nadając im miękkości i połysku.

Jakie oleje są polecane do tego typu zabiegu:

  1. Olej kokosowy– najpopularniejszy olej stosowany do włosów, doskonale odżywia włosy suche i regeneruje zniszczone końcówki. Wzmacnia cebulki.
    2. Olej rycynowy– zapobiega wypadaniu włosów i rozdwajaniu końcówek, jak również pomaga na łupież. wspomaga wzrost włosów, zapobiega ich wypadaniu. Poprawia kondycję włosów. Przywraca im blask i miękkość.
    3. Olej ze słodkich migdałów – idealny dla matowych i przesuszonych włosów. Zawiera witaminę A i E. Nabłyszcza u wygładza. Zapobiega łamaniu się włosów.
    4. Olej jojoba – nawilża i zmiękcza słabe, zniszczone włosy, działa kojąco przy łupieżu. Zapobiega łamaniu się włosów.
    5. Oliwa z oliwek – posiada silne właściwości nawilżające, dlatego doskonale nadaje się do włosów suchych. pozytywnie wpływa na wygląd włosów, wzmacnia ich odporność, czyni je jedwabiste.
  2. Olej lniany– zapobiega wypadaniu włosów, regeneruje i przyspiesza wzrost włosów. Pobudza cebulki włosów do pracy. Zapobiega puszeniu się włosów.
  3. Olej z orzechów makadamii– bardzo łatwo się wchłania, ma unikalny kwas oleopalmitynowy: składnik ludzkiego serum. Wzmacnia włosy od nasady. Chroni, nawilża, wygładza.

Przyznam, że chyba skuszę się na taki zabieg. Akurat w domu używam oleju kokosowego, także nic tylko się olejować😊

 

Ciekawa jestem jak to jest u Was. Jakich olejków używacie do włosów i czy stosujecie olejowanie włosów? Faktycznie to jest takie dobre dla naszych włosów? Może mi coś jeszcze innego polecacie?

 

 

 

 

 

 

  • Iza Wlizło

    osobiście mam bardzo przesuszone włosy zastanawiam się czy właśnie nie spróbować olejowania 🙂

    • ja tez właśnie ze względu na przesuszone włosy zaczęłam stosować olejki i teraz trochę zagłębiłam ten temat:)

  • Anita Rózga

    Ja używam oleju lnianego a naprzemian z kokosowym. Jestem bardzo zadowolona z efektów (co prawda efekty są widoczne po długotrwałym stosowaniu). Do olejowania zachęcałabym wszystkich 😃♥️ Super wpis! Bardzo sumiennie wysztko opisałaś! Super ;*

    • Muszę spróbować 🙂 dziekuje :*

  • Karolina Ossowska

    Ja od x czasu używam olejku arganowego i jak na razie jest mi z nim dobrze.

    • Mi niestety nie przypadł do gustu albo miałam jakiejś słabej marki. Bo włosy miałam zawsze tłuste po nim;/ Ale moja siostra tylko ten olejek używa i jest zadowolona 🙂

  • Gabriela Jaworska

    Ja od jakiegoś czasu używam oleju kokosowego i świetnie mi się sprawdza na włosy 🙂
    Mój blog

    • No właśnie muszę to sprawdzić, bo mam ten olej w domu ale jeszcze w taki sposób nie używałam go 🙂