Dodatki do stylizacji. Czy naprawdę diabeł tkwi w szczegółach?

Czasem bywa tak, że pomimo stworzenia doskonałej stylizacji mamy poczucie, że jednak czegoś jej brakuje. Mowa tutaj o detalach tzw. dodatkach do stylizacji. Zapewne wiecie, że odpowiednio dobrane mogą jeszcze bardziej podrasować stylizację albo ją zepsuć.  Dlatego warto poświęcić trochę więcej czasu na odpowiednie ich dobranie. Ja jestem minimalistką jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju detale do stylizacji czy dekoracje do domu. Dlatego do moich stylizacji dodaję max. 3 detale i to nie zawsze! Zazwyczaj są to: buty, zegarek, torebka lub biżuteria. To chyba wynik jakiejś traumy z dzieciństwa 🙂 Bo moja babcia zawsze mi mówiła, że wyglądam jak choinka kiedy zakładałam na siebie, kolorowe długie, błyszczące kolczyki, plastikowe bransoletki i jakieś pstrokate torebki. Z perspektywy czasu ośmielę się powiedzieć, że miała racje! Wyglądałam jak choinka 🙂 Stąd to moje zamiłowanie do minimalizmu i jeśli już  sam strój jest odważny to wtedy nie stosuje żadnych dodatków, bo wiem że mogłabym skrzywdzić swoją stylizację.
Dziś wiem, że jeśli mam dodać jakiś detal do ubioru, to nie ograniczam się tylko do biżuterii ale biorę pod uwagę również bieliznę, buty, torebki, pozostałe akcesoria jak szale, okulary przeciwsłoneczne, nakrycia głowy, paski i uwaga… szminkę!
Biorąc pod uwagę powyższe, podsunę Wam kilka trików jak uniknąć najczęstszych wpadek, które wynikają z braku dbałości i zwrócenia uwagi na te „na pozór” mało istotne drobiazgi.

 

CZY NAPRAWDĘ DIABEŁ TKWI W SZCZEGÓŁACH?

Zacznę od najważniejszego:

  1. Bielizna –  wydaje nam się, że wystarczy mieć dwa staniki w kolorze białym i czarnym do jasnych i ciemnych stylizacji. To błąd, pewnie nie raz zauważyliście źle dopasowaną bieliznę u innych kobiet a co gorsze, ktoś zauważył to u Ciebie. Bielizna nie może być widoczna, chyba że jest to efekt zamierzony ale bez przesady nie robimy tego tak często, że mogłoby to wyjaśniać taką niedbałość. Najprostszy trik i rada, jeśli Twoja bluzka jest odrobinę przezroczysta to włóż cielisty stanik, inaczej każdy inny będzie widoczny. Jeśli bluzka jest z delikatnego materiału to nawet stanik w tym samym kolorze będzie się odznaczał i nie koniecznie będzie to wyglądało schludnie. Kolejna zmora jaką możemy zaobserwować to majtki! 🙂 Szczególnie w lecie, kiedy to zakładamy spódnice, sukienki z cienkiego materiału, który zazwyczaj prześwituje. Dlatego zdecydujemy się wtedy na majtki w kolorze cielistym, zbliżonym do barwy Naszej skóry. Ile razy było tak, że widzieliście kogoś albo znowu ktoś Was widział w białym dole z cienkiego materiału, w białych majciochach albo co gorsza stringach, o czarnej bieliźnie już nie wspominając…OMG. Nic nie mam do fasonu majtek ale moje drogie warto zainwestować co najmniej w dwie pary cielistych majtek i pokazać swoją dbałość o wygląd i dobry smak. Co tyczy się jeszcze bielizny to najpierw dobierzcie stylizację a potem do niej dobierzcie bieliznę. Miejcie też na uwadze, że ważne są też rajstopy, pończochy i skarpetki. One również powinny być dobrane do stroju.
  2. Buty – dobrać odpowiednie buty do stylizacji okazuje się czasem trudne. Zauważyłam, że jakoś mniej uwagi przykłada się do tego jak te buty wyglądają. Zakładamy buty, które są zaniedbane, brudne, słabej jakości. Nie wspomnę już o dobieraniu jasnych butów do ciemnych rajstop. Ten punkt sprawdza się tylko w zimę, kiedy to zakładasz ciemne grubsze rajstopy i kozaki lub botki. Chociaż tutaj i ja jestem zwolennikiem dopasowania rajstop do butów. Skoro wiem, że mam jasne, brązowe kozaki to założę do nich rajstopy w kolorze ciemnego brązu, zakładam szare botki to dodaje do nich rajstopy w kolorze szarym, popielatym. Wszystko to robię z myślą o dbałość moich detali. Jest też zasada co do butów, że lepiej jest ich mieć mniej ale żeby były porządne, niż więcej par takich sobie. Ja akurat tej zasady trzymam się tylko w okresie zimy:) Bo uważam, że porządne skórzane buty na zimę to konieczność! Mam dwie pary kozaków czarne  (Kazar) i brązowe (Badura), ze stażem jedne 4 lat a te drugie 6 !!!  I wyglądają jakbym je kupiła w tym sezonie! Wiem, że mi one jeszcze długo posłużą. Także, w moim przypadku zainwestowanie w te buty to był strzał w dziesiątkę! Na codzień chodzę w śniegowcach (Wojas) i z nich również jestem zadowolona! W tamtym roku zdały śpiewająco podczas dni gdzie były największe mrozy! Kolejna dobra inwestycja!
  3. Torebki – po torebce najbardziej widać jakiej jakości ona jest. Te kiepskiej jakości od razu rzucają się w oczy. A jeśli są to podróbki to już w ogóle maskara!  Do niedawna  jeszcze myślałam, że lepiej jest mieć dużo, ba bardzo dużo różnych kolorowych torebek z sieciówek niż kilka naprawdę porządnych. Stwierdziłam, że szkoda wydawać kasy na te lepszej jakości. Zmieniłam zdanie, jak po dłuższym użytkowaniu każda po kolei mi się zniszczyła. Powiedziałam dość! Miałam 17 torebek ostałam się teraz z 5, które wiem, że będą mi dłużej służyć i przy stylizacji nie będą wyglądać tandetnie. Jeśli decydujecie się na zakup nowej torebki to warto zwrócić uwagę, na to czy okucia pasują do Waszej biżuterii, którą nosicie na codzień np. do zegarka.  Przypadkowo dobranie koloru złota i srebra uwierzcie mi źle wygląda. Zwracajcie, też uwagę na to do czego ta torebka ma Wam służyć. Czy do noszenie portfela i telefonu, czy może do noszenia laptopa. Ja też patrzę, czy jest możliwość regulowania paska lub rączek.
  4. Biżuteria – wybierając idealną biżuterie, obecnie najczęściej natrafiamy na chokery oraz długie kolczyki. To oczywiście trendy w tym sezonie.  Ale delikatny łańcuszek tzw. „celebrytka” potrafi dodać elegancji i klasy każdej stylizacji. Dlatego warto być posiadaczką takiego detalu.  Moja rada jest taka, że należy skupić uwagę na takich akcesoriach, które przede wszystkim podkreślą naszą urodę. Pamiętajmy jednak, aby nie przesadzić z ich ilością. Im prostszy zestaw – tym odważniejsza biżuteria. Jeśli zakładamy jaskrawe kolory, sięgajmy tylko i wyłącznie po prosty, ponadczasowy zegarek lub delikatne kolczyki. Ja jestem zwolenniczką, że lepiej nie mieć na sobie biżuterii niż nawet odrobinę za dużo i wtedy cały  Nasz look leży. Ciężką biżuterię trzeba umieć odpowiednio dopasować do stylizacji, bezpiecznie jest ją założyć do białej klasycznej koszuli. Biżuteria to też zegarek, który zdobi nasze ręce. Każda kobieta powinna mieć chociaż jeden taki klasyczny zegarek.
  5. Okulary słoneczne – nie dość, że chronią oczy przed promieniowaniami to jeszcze mogą przykryć braki w makijażu 🙂 Także pamiętajmy, że latem niezbędne są okulary przeciwsłoneczne. W tym przypadku kierujmy się kształtem swojej twarzy oraz własnym gustem. Mało tego, mogą nam zastąpić opaskę.
  6. Inne – Akcesoria  na zimę też warto odpowiednio dobrać. Szaliki nie tylko będą ozdobą naszych płaszcz czy kurtek ale przede wszystkim ochronią nas przed zimnem. A w te cieplejsze pory roku chusty przydadzą się nam na wieczorne chłody. Kolor czapek warto dobierać, pod naszą karnację i kolor oczy. Jak je dobrze dobierzemy to jesteśmy w stanie podkreślić swoją urodę.
  7. Szminka –  Jeśli chcemy dodać naszej stylizacji pazura, to możemy pomalować usta  wyraźnym kolorem szminki. Na pewno taki kolor sprawi, że będziemy zauważalni. Jeśli stawiamy na naturalność i minimalizm warto użyć szminki w kolorach nude, które nigdy nie wychodzą z mody. Sukces jest gwarantowany ponieważ zawsze delikatnie podkreślają nasze usta i urodę. Efekt naturalnego look’u. Make up no make up!

No dobra wszystko ładnie, pięknie ale czy naprawdę zawsze i sztywno należy się trzymać tych zasad? Nie!
Jednak jeśli chcemy podkreślić naszą dbałość o swój wygląda i czuć się dobrze we własnej stylizacji to dobrze by było abyśmy na te detale zwracali jednak uwagę.

Ciekawa jestem jak to u Was wygląda. Czy zwracacie taką uwagę na te szczegóły w stylizacji?