Moje największe marzenia

Kolejnym wpisem jakim chcę się z wami podzielić to post o moich największych marzeniach. Od dziecka mi wpajano, że warto marzyć dlatego nieustannie dopisuje do swojej listy nowe cele😉 Z marzeniami jest tak, że czasem spełniają się nagle, znienacka a często musimy o nie walczyć i dążyć do ich realizacji przez wiele lat. Ostatnio moja koleżanka zapytała się czy jestem szczęśliwa bo wyglądam na bardzo zmęczoną… odpowiedziałam jej: „A co ma piernik do wiatraka?”. To, że czasem fizycznie już nie domagam bo przy dwójce maluszków masz ostry trening każdego dnia, to nie znaczy, że nie jestem szczęśliwa. W dodatku powiedziałam jej, że właśnie spełniam swoje największe marzenie. Rodzina – mąż, dzieci! A kolejne moje największe marzenie, które chciałabym aby się spełniło, to porządnie się wyspać, co najmniej 8 godzin nieprzerywanego snu! Nie raz, nie dwa, codziennie poproszę🙂 Potem to już każde moje marzenie z poniższej listy może się spełniać w dowolnej kolejności.

1. Wakacje na Mauritius.

2. Rejs po Fiordach Norweskich.

3. Podróż do Islandii aby zobaczyć zorzę polarną.

4. Zabrać dzieci w góry na szlak i zdobyć z nimi ich pierwszy szczyt.

5. Przejść się wąskimi uliczkami Lizbony i wskoczyć do tramwaju, pomachać, zupełnie tak jak to robią na filmach:)

6. Wycieczka na Azory.

7. Spędzić jeden słoneczny dzień na Malediwach.

8. Mieć własne studio nagraniowe.

9. Podróż kamperem po USA.

10. Spacer po Paryżu nocą.

11. Pojechać na Mazury – bo nigdy tam nie byłam!

12. Domek w górach.

13. Pójść na koncert Spice Girls – mam nadzieję że będzie kolejna udana reaktywacja zespołu.

14. Pojechać na Fashion Week do Mediolanu.

15. Wybrać się na trzytygodniowy eurotrip.

Nie trudno zauważyć, że moje marzenia mają bardziej charakter podróżniczy a to dlatego, że mnie od małego zawsze gdzieś ciągneło. Bardzo nie lubiłam siedzieć w domu, nudziłam się. Zawsze z koleżankami gdzieś spacerowałyśmy albo szlyśmy na stopa i jechałyśmy do najbliższego miasteczka czy też w czasie wakacji nad pobliski zalew. Także podróże chyba weszły mi w krew🙂

 

Ciekawa jestem czy Wy też tak macie, że tworzycie sobie taką listę celów, marzeń do zrealizowania? Piszcie w komentarzach 🙂

 

E.