POSTANOWIENIA NOWOROCZNE – CZY W TYM ROKU SIĘ UDA?

Odkąd pamiętam to w okresie Sylwestera i Nowego Roku nadchodzi moment,że każdego z Nas albo większość łapie refleksja i etap rozliczenia się samym sobą. Co udało nam się osiągnąć? Do czego chcemy dążyć? Z czego jesteśmy zadowoloni? Co przydałoby się zmienić? Wynikiem takich rozmyślań są postanowienia noworoczne. Przyznam się Wam, że u mnie niestety nie zawsze udaje się dotrzymać tych postanowień… bo mam ich chyba z 10 jak nie więcej! W tym roku mówie basta – to za dużo żeby się udało! Dlatego powiedziałam sobie, że 3 to i tak będzie wyczyn aby je zrealizować, dotrzymać. Wam również to polecam! Przede wszystkim nie planujcie ich zbyt dużo – 2 lub 3 postanowienia zrealizowane w ciągu jednego roku to naprawdę wystarczający sukces. Im będzie ich więcej, tym ciężej będzie oprzeć się pokusie i ja tak właśnie poległam.  I teraz na koniec roku mam takie uczuciem frustracji, że to kolejne niepowodzenie.

Jak wyznaczyć sobie postanowienia noworoczne aby móc je dotrzymać?

Przede wszystkim bądźmy w tym realistami, zastanówmy się na czym najbardziej Nam zależy.  Co przeszkadza Nam w osiągnięciu pełni szczęścia lub o czym marzymy. I starajmy się to osiągnąć!

Ja w pierwszej kolejności  zacznę ćwiczyć i ograniczę słodycze!

O Tak! Jestem po dwóch ciążach, praktycznie jedna po drugiej i pomimo iż wagowo jestem już na tym samym etapie co przed pierwszą ciążą to jednak ciało i skóra wymaga intensywnej opieki! Bez odpowiednich ćwiczeń, długo się nie wbije w ładne bikini, ba nawet kostium jednoczęściowy nie zamaskuje moich niedoskonałości a wakacje tuż, tuż….  A co się tyczy słodyczy – żeby łatwiej było mi utrzymać rygor wyznaczę sobie jeden dzień, w którym wolno mi będzie objadać się słodyczami do woli.

Drugie moje postanowienie brzmi tak: Będę lepiej zorganizowana!

Chyba każdy to wie, że organizacja to klucz do sukcesu i spokoju ducha🙂 Już przed świętami zaopatrzyłam się w kalendarz, do którego będę wpisywać wszystkie swoje obowiązki i ważne terminy. A przy dwójce maluchów i masy obowiązków domowych łatwo o zapomnienie. Także mam nadzieje, że przy dużej dawce systematyczności będzie łatwiej mi się zorganizować w domu i w kwesti pisania postów. Zamiast kalendarza/planera można zrobić sobie tablicę, na której zamieszcza się listę ze wszystkimi zadaniami. Dzięki temu zyskujemy pewność, że o niczym nie zapomnimy a Nasze życie z pewnością stanie się lepiej zorganizowane.

Ostanie trzecie postanowienie i chyba najważniejsze: będę żyć pełnią życia.

Życie jest krótkie, warto więc wykorzystać je w pełni! Traktuje to jako wyzwanie na cały rok. Od 1.01.2018 roku każde „nie chce mi się” zmienie na „mam ochotę”. Wiem, że dzięki temu Mój czas wypełnią ciekawe zajęcia i przygody, a wokół mnie zaroi się od ludzi, którzy pomogą mi cieszyć się pełnią życia. Dosyć wymówek, one są już passe🙂

 

Ciekawa jestem jak tam Wasze postanowienia noworoczne? Macie ich dużo czy może tym razem tak samo jak ja stawiacie na jakość postanowień? 🙂

Piszcie w komentarzach😘

 

 

 

e.