Recenzja książki Beauty & Food

Wiecie co, ostatnio mam fazę na punkcie poradników dotyczących pielęgnacji skóry oraz prawidłowego i zdrowego odżywiania. Być może jest to spowodowane, że zauważyłam kilka zmian na mojej skórze po dwóch przebytych ciążach. Cera jest pozbawiona blasku, w dodatku pod oczami pojawiły mi się przebarwienia, popękały naczynka, włosy wychodzą mi garściami, paznokcie łamią się za każdym razem jak tylko odrosną. Masakra 🙁 Także, moja półka z książkami w tym temacie coraz bardziej się rozrasta, więc stwierdziłam, że i z tą pozycją się zapoznam. A urzekła mnie ta książka już na pierwszej stronie, ponieważ autorka Emillie Hebert (założycielka bloga www.mamzelleemie.com), miała dosłownie te same problemy ze skórą co ja teraz. Przez długi czas próbowała ogromnej ilości kosmetyków oraz innych specyfików, które teoretycznie powinny jej pomóc, jednak rezultaty były mizerne. W końcu zaczęła się zastanawiać nad składem kosmetyków i tak w miarę zdobywania wiedzy na ten temat, jej przerażenie tego czego używa na co dzień rosło. Wtedy to postanowiła zmienić swój sposób życia oraz bardziej świadomie dobierać jedzenie i kosmetyki. I co najważniejsze moi drodzy, „Beauty & Food” nie jest żadną cudowną metodą odchudzania, drakońską dietą, czy dziwnym sposobem odżywania. To jest styl życia promujący zielone jedzenie, które pomaga uzyskać skórę marzeń. Trzeba jednak pamiętać, że na widoczne efekty trzeba będzie chwilę poczekać. „Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ nasz ciało podlega bezustannej odnowie, a jego komórki regenerują się w cyklach trwających od czterech do sześciu tygodni. Pocieszające jest to, że nigdy nie jest z późno, by zacząć!” 

Książka „Beauty & Food” podzielona jest na dwie części. Pierwsza część to czysta teoria, znajdziemy tam rady jak się odżywiać by skóra odzyskała blask i zdrowy wygląd, jedząc przy tym całkiem smacznie. Autorka daje nam też rady jak detoksyfikować organizm, jak się ochraniać przed promieniowaniem UV oraz jak powstrzymać proces starzenia się skóry. W książce znajdziemy również listę produktów, które powinniśmy wykluczyć z naszej diety oraz te, które powinny być w niej obecne. Co mi się jeszcze podoba to to, że podaje nam pomysły na menu w zależności od problemu jaki mamy ze skórą.

Druga część natomiast to zbiór różnych przepisów mających służyć urodzie, które są podzielone na pory roku. Przed każdą porą roku jest wprowadzenie i opis, jak zachowuje się nasz organizm w danym momencie, na co powinniśmy zwracać szczególną uwagę i jak działać w określonej porze. Przepisy zawarte w tej książce mają swoje zastosowanie, np. jedna sałatka zapobiega starzeniu się skóry, a kolejna ma działanie dotleniające a jeszcze inna jest antystresowa😊 Bardzo fajne jest też to, że do każdego przepisu dołączony jest krótki opis, jakie substancje odżywcze zostają dostarczone naszemu organizmowi wraz z posiłkiem który zjadamy. Dodatkowo, każda pora roku skupia się w głównej mierze na jednym z narządów i tak: Wiosna – Wątroba, Lato – Serce, Jesień – Płuca, Zima – nerki, nadnercza. Natomiast na końcu każdego podrozdziału, znajduje się strona z recepturami DIY na domowe kosmetyki pielęgnacyjne. Nice 😊

Ja jestem wzrokowcem, więc oczywiście to co lubię w takich książkach, to ilustracje! Zdjęcia są idealnie dobrane do tekstu i przyjemnie się je ogląda. Można oczami jeść😊 Nic nie jest tutaj przypadkowe, wszystko tworzy jedną spójną całość. A jeśli chodzi o przepisy to są one proste w wykonaniu i nie zajmują dużo czasu.

Dla kogo ta książka?
Myślę, że dla osób które chcą mieć piękną skórę i świetną formę przez cały rok czyli dla każdego 😉

e.