Czas na zmianę…

Czytając tytuł pewnie zastanawiacie się o jakie zmiany chodzi, ano właśnie jedną ze zmian jest oczywiście wymiana garderoby 🙂 a druga to całkowite przeorganizowanie planu dnia. Nasz pierwszy tydzień w czwórkę mija nam spokojnie. Na początku myśleliśmy że będzie gorzej, że starszy brat nie zaakceptuje młodszej siostry a tutaj na odwrót – non stop mógłby przy niej siedzieć i ją przytulać! <3 Nic tak bardzo Nas nie rozczula jak właśnie taki widok… A jeśli chodzi o mnie to hmm… tak jestem trochę zmęczona 🙂 np. ten post (i tak nie za długi) starałam się napisać już 2 dni temu ale zasypiałam przy komputerze. Za pierwszym podejściem napisałam tytuł, za drugim 2 pierwsze zdania a za trzecim (czyli teraz) cały post. Yupii! – jest progres 🙂

No dobrze, wracając do zmian i wymiany „szafy” chciałam Wam pokazać co udało mi się ustrzelić na tegorocznej wyprzedaży. Przede wszystkim skupiłam się na topach i bluzkach – bo tych ostatnio mi brakuje a wiadomo przecież, że z tych obecnych które posiadam „wyrosłam”. Może kiedyś z powrotem uda mi się w nie wcisnąć aczkolwiek domyślam się, że na to będę potrzebować trochę więcej czasu 🙂 Najbardziej jestem zadowolona z 3 rzeczy, na które tak naprawdę polowałam: spódnica w stylu Paper Bag, długi beżowy trencz i zamszowa kurtka biker.

Poniżej kilka moich zdobyczy… już nie mogę się doczekać nowych stylizacji 🙂

 

 

E.